Diagnostyka

Otyłość jako choroba przewlekła. Jak ją rozpoznaję

BMI to dopiero początek. Jak rozpoznaję otyłość według WHO i PTLO 2024, co dodaje obwód talii i WHtR, czego BMI nie widzi i jakie powikłania sprawdzam.

Od BMI 30 mówi się o otyłości. Gdybym jednak stawiała rozpoznanie wyłącznie na podstawie wagi i wzrostu, u części osób myliłabym się w obie strony. Umięśniony mężczyzna wyszedłby „otyły”, a starsza kobieta z dużym brzuchem i słabymi mięśniami mogłaby dostać wynik w normie.

Definicja, której używam

Polskie Towarzystwo Leczenia Otyłości w zaleceniach z 2024 roku opisuje otyłość jako postępującą i nawracającą chorobę przewlekłą. Jej istotą jest nadmiar tkanki tłuszczowej, który pogarsza zdrowie, zwiększa ryzyko powikłań i skraca oczekiwaną długość życia. U dorosłych za nadmiar uznaje się ponad 25% masy ciała u mężczyzn i ponad 30% u kobiet.

WHO również nazywa otyłość chorobą przewlekłą i nawracającą. Jako przyczyny wymienia splot genetyki, neurobiologii, zachowań żywieniowych, dostępu do zdrowej żywności, mechanizmów rynkowych i całego otoczenia, w którym żyjemy.

Otyłość ma w klasyfikacji ICD-10 własny kod, E66. Piszę o tym, bo z tego wynika coś praktycznego. Choroba wymaga rozpoznania, planu leczenia i kontroli, tak samo jak nadciśnienie czy cukrzyca.

Skala jest duża. Według WHO w 2022 roku z otyłością żyło około 890 milionów dorosłych, czyli około 16% dorosłej populacji świata. W Polsce, według danych CBOS z 2019 roku przytoczonych przez PTLO, otyłość ma 21% dorosłych, a nadwagę 38%. W badaniu WOBASZ II (2013–2014) otyłość stwierdzono u 24,4% mężczyzn i 25% kobiet.

BMI i stopnie otyłości

BMI to masa ciała w kilogramach podzielona przez kwadrat wzrostu w metrach. Osoba ważąca 95 kg przy wzroście 1,70 m ma BMI około 32,9 kg/m². PTLO zaleca, żeby u dorosłych mierzyć masę ciała i wzrost co najmniej raz w roku.

W Polsce stosuje się klasyfikację WHO:

BMI (kg/m²)Kategoria
poniżej 18,5niedowaga
18,5–24,9prawidłowa masa ciała
25,0–29,9nadwaga
30,0–34,9otyłość I stopnia
35,0–39,9otyłość II stopnia
40 i więcejotyłość III stopnia

Stopień otyłości nie jest etykietą. Od niego zależy, jakie metody leczenia w ogóle wchodzą w grę: sama zmiana stylu życia, leki czy operacja.

Obwód talii

Tłuszcz zgromadzony w jamie brzusznej, czyli trzewny, szkodzi sercu i metabolizmowi bardziej niż ten na biodrach i udach. Dlatego zawsze mierzę talię. Taśmę kładzie się w połowie odległości między dolnym brzegiem żeber a górnym brzegiem talerza kości biodrowej.

Według kryteriów IDF o otyłości brzusznej świadczy obwód co najmniej 94 cm u mężczyzn i co najmniej 80 cm u kobiet. Endocrine Society przyjmuje progi 102 cm i 88 cm. Przy BMI 35 i wyższym pomiar talii niewiele już dodaje, bo ryzyko i tak jest wysokie.

Przy każdej ocenie liczę też WHtR, czyli obwód talii podzielony przez wzrost, oba w centymetrach. Brytyjskie wytyczne NICE dla dorosłych z BMI poniżej 35 podają trzy przedziały:

  • 0,4–0,49: brak zwiększonego ryzyka,
  • 0,5–0,59: ryzyko zwiększone,
  • 0,6 i więcej: ryzyko jeszcze większe.

Talia 96,5 cm przy wzroście 170 cm daje WHtR około 0,57. Zaletą tego wskaźnika jest to, że działa podobnie u kobiet i mężczyzn oraz u osób z dużą masą mięśniową. PTLO w zaleceniach z 2026 roku wymienia obwód talii i WHtR jako stały element oceny, a WHtR powyżej 0,5 traktuje jako wskaźnik zwiększonego ryzyka [5].

Jeśli trzeba, oceniam skład ciała, najczęściej bioimpedancją (BIA). PTLO zaznacza, że przy BMI 35 i wyższym ta metoda traci dokładność. Dokładniejsze są DXA, tomografia i rezonans, ale nie robi się ich rutynowo.

Czego BMI nie widzi

BMI jest tanie i proste, dlatego od niego zaczynam. Zalecenia PTLO wymieniają jednak cztery rzeczy, których ten wskaźnik nie pokazuje:

  • ile jest tkanki tłuszczowej,
  • gdzie jest rozmieszczona,
  • jaka jest proporcja tłuszczu do mięśni,
  • jak organizm jest nawodniony.

Z tego powodu BMI nie powinno być jedynym kryterium u osób starszych, u osób z utratą masy mięśniowej (sarkopenią), u osób bardzo umięśnionych i w ciąży. Nie wystarcza też do oceny, jak bardzo otyłość szkodzi zdrowiu konkretnej osoby. Dwie osoby z identycznym BMI mogą mieć zupełnie inne wyniki badań. Dlatego pytam o choroby, objawy i leki i zlecam badania laboratoryjne.

Powikłania, które sprawdzam

PTLO opisuje długą listę chorób, których ryzyko rośnie przy otyłości. W układzie krążenia to nadciśnienie, choroba wieńcowa, niewydolność serca, zaburzenia rytmu, żylna choroba zakrzepowo-zatorowa i udar. W metabolizmie stan przedcukrzycowy, cukrzyca typu 2, zaburzenia lipidowe i stłuszczeniowa choroba wątroby.

Mniej osób wie o nerkach. U młodych dorosłych z nadmierną masą ciała, nawet bez cukrzycy i nadciśnienia, ryzyko przewlekłej choroby nerek jest 2–3 razy większe niż u rówieśników z prawidłową masą.

Dalej są zespół policystycznych jajników, niepłodność, hipogonadyzm u mężczyzn, obturacyjny bezdech senny, choroba zwyrodnieniowa stawów, refluks, nietrzymanie moczu i depresja. WHO szacuje, że w 2021 roku wysokie BMI przyczyniło się do 3,7 miliona zgonów z powodu chorób niezakaźnych.

Jest też druga strona. Według PTLO utrata około 5–15% masy ciała wyraźnie poprawia przebieg wielu z tych chorób, między innymi nadciśnienia, cukrzycy typu 2 i zaburzeń lipidowych. Dlatego celem leczenia nie jest „idealne” BMI. Celem jest zdrowie. Więcej o tym, co dają pierwsze kilogramy, piszę w tekście o redukcji 5–10% masy ciała.

Silna wola to za mało

Większość osób, które do mnie przychodzą, słyszała już radę „mniej jeść, więcej się ruszać”. Wiele próbowało wielokrotnie i za każde niepowodzenie obwiniało siebie. Medycyna wie dziś, dlaczego ta rada nie wystarcza.

PTLO wymienia czynniki genetyczne, epigenetyczne, hormonalne, neurohormonalne, psychologiczne, społeczne i środowiskowe. Żaden z nich nie jest kwestią charakteru. Po redukcji masy ciała organizm się broni: rośnie głód, spada zapotrzebowanie energetyczne, a utrzymanie efektu staje się trudniejsze. Opisuję to dokładniej przy efekcie jo-jo.

Jest jeszcze jedna liczba z zaleceń PTLO, którą mówię otwarcie: sama zmiana stylu życia pozwala zwykle zmniejszyć masę ciała najwyżej o 3–5%. To nadal podstawa leczenia i bez niej nic innego nie zadziała. U części osób trzeba jednak do niej dołożyć pomoc psychologa, leki albo operację. Wybieram metodę razem z pacjentem, po ocenie stanu zdrowia.

Rozmowa zaczyna się od pytania

PTLO zaleca, żeby lekarz przed rozmową o masie ciała zapytał pacjenta o zgodę. Tak robię. Rozmowa dotyczy zdrowia, samopoczucia i tego, na czym Tobie zależy. Jeśli dotąd słyszysz głównie „weź się w garść”, masz prawo oczekiwać czegoś innego.

Przed pierwszą wizytą wgraj w ankiecie wyniki badań krwi, jeśli je masz, listę leków i suplementów, informację o dotychczasowych próbach odchudzania i o chorobach w rodzinie, zwłaszcza cukrzycy i chorobach serca. Co dokładnie zbadać przed wizytą, opisałam w osobnym tekście o badaniach przed pierwszą wizytą.

Szybki przyrost masy ciała bez wyraźnej przyczyny, duszność, obrzęki nóg, ból w klatce piersiowej albo nadmierna senność w ciągu dnia to sygnały, żeby zgłosić się do lekarza od razu, a nie przy okazji. Jeśli nic takiego się nie dzieje, zacznij od centymetra krawieckiego: zmierz talię i podziel wynik przez wzrost. Ta jedna liczba często mówi więcej niż waga łazienkowa.

Źródła

  1. Zalecenia kliniczne dotyczące postępowania u chorych na otyłość 2024. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości (Medycyna Praktyczna, wydanie specjalne, wrzesień 2024), dostęp: 24.09.2026.
  2. Obesity and overweight: fact sheet, World Health Organization, dostęp: 24.09.2026.
  3. Zalecenia PTLO 2024, rozdział 1: Informacje ogólne i epidemiologia (mp.pl), dostęp: 24.09.2026.
  4. NICE NG246: Overweight and obesity management, identifying and assessing overweight, obesity and central adiposity, dostęp: 24.09.2026.
  5. Nowe zalecenia PTLO 2026 – najważniejsze zmiany w diagnostyce i leczeniu choroby otyłościowej (S. Suwała, Obesity & Otyłość 2/2026, 14.07.2026), dostęp: 25.09.2026.

Pytania, które słyszę najczęściej

Czy samo BMI wystarczy, żeby rozpoznać otyłość?

Nie. BMI nie mówi, ile jest tkanki tłuszczowej ani gdzie się odkłada. Dlatego mierzę też obwód talii, pytam o choroby i leki i oglądam wyniki badań.

Jaki obwód talii oznacza otyłość brzuszną?

Według kryteriów IDF, które przytacza PTLO, co najmniej 94 cm u mężczyzn i 80 cm u kobiet. Endocrine Society stosuje wyższe progi, 102 cm i 88 cm.

Dlaczego otyłość nazywa się chorobą, a nie brakiem silnej woli?

Bo ma opisane przyczyny biologiczne, genetyczne i środowiskowe, własny kod w klasyfikacji ICD-10 (E66), przebieg przewlekły z nawrotami i konkretne powikłania, którym leczenie może zapobiegać.

Ten tekst nie zastępuje wizyty. Jeśli chcesz zacząć leczenie, umów się na wizytę online.

Na podobny temat

Umów wizytę